Każdy z nas używa substancji słodzących. Czasami jest to świadome a czasami niestety robimy to całkowicie bezwiednie. Bazujemy przeważnie na środkach takich jak cukier biały, cukier trzcinowy, ewentualnie miód. Wynika to z faktu, że występują najpowszechniej  w naszych sklepach , ale warto wiedzieć, że półki sklepowe skrywają również inne produkty, dzięki którym możemy sprawić, ze nasze życie będzie słodsze oraz zdrowsze.

 

Osoby będące w okresie redukcji tkanki tłuszczowej często odczuwają potrzebę spożycia czegoś słodkiego, lecz wiąże się to z dostarczeniem do organizmu zbędnych kalorii, które  w konsekwencji spowolniają lub nawet zatrzymają ten proces. Dlatego cukier w produktach spożywczych próbuje się zastąpić substancjami, które zachowując słodki smak, posiadają niską wartość energetyczną lub nie posiadają jej wcale, lecz warto poznać dobre i złe strony tych produktów. Polskie Towarzystwo Badań nad Otyłością i Polskie Towarzystwo Diabetologiczne zarekomendowało stosowanie  tego typu środków jako alternatywę dla powszechne dostępnego cukru (sacharozy), syropu glukozowo-fruktozowego u osób z problemem nadwagi, otyłością oraz zaburzeniami gospodarki węglowodanowej., lecz czy każdy produkt słodzący jest rzeczywiście dla nas dobry? Znajomość ciemnych i jasnych stron najpowszechniej dostępnych środków na naszym rynku jest kluczowe, aby świadomie odpowiedzieć na to pytanie.

Czym są właściwie substancje słodzące?

Określenie to odnosi się do środków zarówno naturalnych jak i syntetycznych, których zadaniem jest nadanie smaku słodkiego o różnym natężeniu.

Możemy je podzielić na cztery podstawowe kategorie:

  • naturalne
  • półsyntetyczne (poliole)
  • syntetyczne substancje intensywnie słodzące
  • naturalne substancje intensywnie słodzące
ŚRODKI NATURALNIE SŁODZĄCE   
Cukier (sacharoza)

Najpowszechniej występujący wysokoenergetyczny produkt słodzący, którego zawartość kaloryczna na 100 gram produktu przekracza 400 kcal. Warto zaznaczyć, że jego spożywanie po za wartością energetyczną nie niesie za sobą innych korzyści w postaci dodatkowych składników odżywczych w postaci mikroelementów. Zaleca się nie przekraczać 10% dziennego zapotrzebowania energetycznego pozyskiwanego właśnie z sacharozy. Cukier spożywany w nadmiarze może powodować m.in.: próchnicę zębów, otyłość, cukrzycę, wzrost stężenia trójglicerydów.

Fruktoza

Cukier prosty występujący w głównie w owocach. Przez swoje pochodzenie jest często mylnie zaliczana do produktów niskokalorycznych ale warto zaznaczyć, że ma o ok. 40% większą siłę słodzenia niż wyżej wymieniona sacharoza. Jest ona dużo lepsza alternatywą niż zwykły cukier, ponieważ ma dużo niższy indeks glikemiczny niż ma to się w przypadku zwykłego cukru (fruktoza 22 a sacharoza 70) nadmierne spożycie fruktozy może

prowadzić do zmniejszenia odpowiedzi insulinowej oraz wytwarzania leptyny (hormonu sytości), co będzie skutkować przyrostem tkanki tłuszczowej. Konsekwencją długotrwałego spożywania fruktozy może być wykształcenie się insuliooporności.

Syrop glukozowo-fruktozowy

Jak sama nazwa wskazuje jest to połączenie wyżej opisanej fruktozy z czystą glukozą. Jest to najgorsza alternatywa jeśli chodzi o substancje słodzące. Jak wykazały badania laboratoryjne  przeprowadzone na szczurach, których dieta przez  7 miesięcy była wzbogacona o syrop glukozowo- fruktozowy długotrwałe spożywanie  spowodowało wystąpienie otyłości, które nie miało miejsca w przypadku eksperymentu z użyciem sacharozy.

Miód

W jego skład wchodzą glukoza (35%), fruktoza (40%),  mogą występować  jeszcze substancje tj. sacharoza, maltoza (10%) oraz melecytoza (miody spadziowe). Pozostałe 15% składu stanowi woda. Warto zaznaczyć, że jest to najlepsza z dotychczasowo wymienionych alternatyw, ponieważ miód w swoim składzie zawiera mikroelementy tj potas, magnez, wapń, mangan czy żelazo. Dodatkowo w miodzie możemy spotkać witaminy A, B1, B2, B6, B12, C, kwas foliowy. Pamiętajmy jednak, że jest to produkt wysokoenergetyczny (330 kcal na 100 g produktu).

ŚRODKI PÓŁSYNTETYCZNE (POLIOLE)
Malititol (E 965)

Organiczny związek chemiczny z grupy polioli. Używany jako środek słodzący. Jest pozyskiwany z surowców naturalnych (ziarna zbóż). W porównaniu do sacharozy jest mniej kaloryczny (240 kcal na 100 g) i minimalizuje ryzyko wystąpienia próchnicy. Dodatkowym plusem spożywania malititiolu jest dużo mniejszy wyrzut insulinowy niż w przypadku zwykłego cukru.  Jest to świetna alternatywa dla osób cierpiących na celiakie lub nietolerujących laktozy w diecie Negatywną cechą tego produktu jest możliwości wystąpienia biegunki w sytuacji jego przedawkowania, ponieważ zostaje on wchłonięty dopiero w jelicie grubym podczas procesu fermentacji.

Sorbitol (E 420)

Kolejny organiczny związek słodzący, który charakteryzuje się dużo niższą kaloryką niż ma to miejsce w przypadku naturalnych środków słodzących. Zawartość kaloryczna jest zbliżona do malititiolu a wynosi ok. 260kcal na każde 100g produktu. Nie określono jego dopuszczanej dawki. Podczas umiarkowanego spożywania jest uznawany za środek bezpieczny. Jest trawiony w podobny sposób jak ma to miejsce w przypadku mailititiolu (jelito grube) co w konsekwencji nadmiernego spożycia może prowadzić do wzdęć, biegunek. Sorbitiol nie ulega utlenieniu przez  bakterie w jamie ustnej co ma miejsce w przypadku substancji z grupy pierwszej. Dzięki temu nie wywołuje on próchnicy.

Ksylitol (E 967)

Jego popularność w ostatnich latach wzrosła powodując ekspansje ze sklepów ze zdrową żywnością na półki w popularnych supermarketach. Fenomen ksylitolu spowodowany jest jego łudzącym podobieństwem do białego cukru ale jego kaloryczności jest o wiele niższa (ok. 240 kcal na 100 g). ma on również dużo niższy indeks glikemiczny jak wszystkie Śródki półsyntetyczne, więc jest doskonałą alternatywą dla diabetyków. Warto zaznaczy, że spożywanie ksylitolu niesie za sobą jeszcze więcej korzyści. Działa on bakteriobójczo, dzięki czemu jest tak chętnie stosowany w produktach o charakterze bakteriobójczym (pasty do zębów, gumy do żucia). Pomaga w regulowaniu gospodarki wapniowej oraz zapobiega rozwojowi drożdżaków i grzybów w organizmie Niestety jego nadmierne spożywanie ma takie same skutki uboczne jak w przypadku substancji wymienionych powyżej.

Erytrytol (E 968)

Środek słodzący, który staje się co raz bardziej popularny wśród osób szukających zdrowych alternatyw dla środków słodzących. To co odróżnia go od pozostałych substancji półsyntetycznych to jego znikoma kaloryka, wynosząca ok. 2 0kcal na 100 g produktu. Jest to doskonały wynik na tle pozostałych pół-syntetyków a co dopiero sacharozy. Kolejną cechą, która sprawia, że erytrytol góruje na większością substancji słodzących jest bark skutków ubocznych jakie mają miejsce w sytuacji przedawkowania. Wynika to z faktu, że nie jest on wchłaniany w jelicie grubym jak to ma miejsce w przypadku malititiolu, sorbitolu oraz ksylitolu tylko w jelicie cienkim. Nie określono jego dopuszczalnej dawki, ale jak ma to miejsce w przypadku wszystkich polioli umiarkowane spożycie nie powinno nieść za sobą negatywnych skutków .

SYNTETYCZNE SUBSTANCJE INTENSYWNIE SŁODZĄCE
Acesulfam K (E 950)

Jest to środek, którego słodycz jest odczuwalna 200 razy mocniej nim w przypadku sacharozy. Dopuszczalna dawka dzienna dla osoby ważącej ok. 75kg wynosi 1125mg (15mg na 1kg). Jest usuwany z organizmu w niezmienionej postaci, ok. 99% jest wydalane z moczem, co za tym idzie nie kumuluje się w tkankach organizmu. Kaloryka na 100g produktu wynosi 0,1kcal. Stosowanie go jednorazowo w dużych ilościach może wywołać uczucie gorzkiego smaku. Doskonale nadaje się do pieczenia, ponieważ pod wpływem temperatury nie zmienia swoich właściwości słodzących. W  badaniu przeprowadzonym na myszach zauważono, że acesulfam K w nadmiernych ilościach ma działanie genotoksyczne , które polega na interakcji z DNA, prowadzącej do uszkodzenia komórek (mówimy o stosowaniu go w ilościach kilkukrotnie przewyższających zalecaną dzienną dawkę przez długi okres czasu).

Aspartam (E 951)

Chyba najbardziej kontrowersyjny zamiennik cukru, który możemy znaleźć na półkach sklepowych. Jego dostępność wynika z bardzo niskiej ceny oraz tendencji producentów żywności do używania go jako zamiennika białego cukru w produktach typu light. Jego odczuwalna słodycz jest 200 razy większa niż w przypadku sacharozy. Kaloryka wynosi ok. 40cal na 100g produktu. Zbyt duża dawka jednorazowa może wywołać uczucie gorzkiego smaku. Dopuszczalna dawka dzienna dla osoby ważącej 75kg wynosi 3000mg (40mg na 1kg). Kontrowersyjność tego srodka wynika z faktu, że w przeciwieństwie do acesulfamu K jest on metabolizowany przez nasz organizm do kwasu asparaginowego, fenyloalaniny oraz metanolu. Dwa ostatnie środki mają działanie toksyczne. Warto zaznaczyć, że aspartam nie nadaje się do wypieków (temperatura pow. 40st. C) oraz długotrwałego przechowywania może to prowadzić do zmian chemicznych, które prowadzą do powstania szkodliwego związku – diketopiperazyny. Szacuje się, że diketopiperazyna jest pięciokrotnie bardziej toksyczna niż sam aspartam. Produkt ten nie jest przeznaczony dla osób chorujących na fenyloketonurię (choroba prowadząca do gromadzenia się w oirganiźmie toksycznej fenyloalaniny). Przeprowadzono ponad 600 badań, których celem było zbadanie toksyczności aspartamu i nie stwierdzono jednoznacznie jego szkodliwości.. Wynika to z faktu, że badania przeprowadzano głownie na szczurach, którym podawano dawki przewyższające ich dzienną tolerancję, co w konsekwencji nie mogło dobitnie stwierdzić szkodliwości na ludzki organizm.

Sacharyna (E 954)

Jest to produkt, którego słodkość szacuje się na poziomie od 300 do 500 razy większy niż w przypadku sacharyny. Jak większość substancji syntetycznych intensywnie słodzących po spożyciu jednorazowo większej ilości pozostawia gorzki posmak. Dzienna norma spożycia dla tej substancji wynosi 5mg na kilogram samy ciała. Przeprowadzono badania, których celem było określenie stopnia szkodliwości sacharyny na organizm gryzoni i wykazano możliwość namnażania się komórek nowotworowych pęcherza moczowego, lecz wynikało to w dużej mierze ze specyficznej dla fizjologii gryzoni. Badania epidemiologiczne przeprowadzone pod kątem występowania nowotworów tego typu u ludzi nie potwierdziły wyników uzyskanych na gryzoniach.

Sukraloza (E 955)

Odczuwalny poziom słodkości jest ok. 600 razy większy niż sacharozy. Odporna na wysoką temperaturę. Sukroloza jest pozyskiwana bezpośrednio z sacharozy, lecz jednym ze składników, które jest potrzebny do uzyskania czystej sukralozy jest chlor . Jest w większości wydalana z naszego organizmu w sposób niezmieniony, lecz jej niewielka cześć (poniżej 20%) Mimo, że chlor występuje w pożywieni, które spożywamy praktycznie codziennie, to jest on połączony tzw. wiązaniem jonowym, które nie stanowi dla naszego organizmu problemu, natomiast w przypadku sukrolozy mamy do czynienie z wiązanie karboksylowym, z którym nie jesteśmy  w stanie sobie poradzić, przez co nie jest trawiony i w konsekwencji większość jest wydalana w niezmienionej formie (nie pozyskujemy z niego energii). Chlor, który znajduje się w wiązani karboksylowym jest toksyczny dla naszego organizmu.  Dopuszczalna przyjęta dawka dzienna wynosi 15 mg na kilogram masy ciała.

Cylinan sodu (E 952)

Jest słodszy 30-40 od sacharozy. Dopuszczalna dawka dzienna wynosi 7mg na kg masy ciała.  Przeprowadzano wiele badań odnośnie jego szkodliwości dla organizmu ludzkiego. Większość badań przeprowadzano na gryzoniach, które pod wpływem wysokiego dawkowania cyklinianu miały objawy zbliżone do sytuacji jaka miała miejsce podczas badań na sacharyną (możliwość zaistnienia nowotworu pęcherza moczowego). Uzupełnieniem były badania epidemiologiczne na osobach, które przyjmowały cyklinian sodu przez dłuższy okres czasu (ok. 3 miesięcy) w dawkach nie przekraczających zalecanego dziennego spożycia. Wyniki nie potwierdziły rezultatów uzyskanych na gryzoniach, ponieważ ich metabolizm zupełnie inaczej radzi sobie z tego typu substancjami ni ma się to w przypadku organizmu ludzkiego. Warto zaznaczyć, że Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności uznał cykinian sodu za substancje bezpieczną dla zdrowia człowiek. Nie jest zalecany dla osób, które są w trakcie fakmakoterapi oraz kobiet będących w ciąży.

NATURALNE SUBSTANCJE INTENSYWNIE SŁODZĄCE
Taumatyna (E 957)

Substancja o jednym z najwyższych stopni słodkości względem sacharozy –od 2000 do 3000 razy większy. Pozyskiwany jest z rośliny o nazwie Thaumatococcus daniela. Środowisko kwaśne oraz wysoka temperatura sprawia, że taumatyna traci swoje właściwości słodzące. Zawiera ok. 40 kcal na każde 100 g produktu ale fakt, że jej stężenie jest tak duże sprawia, że wystarczy niewielka ilość aby uzyskać  zadowalający poziom słodkości. Substancja ta charakteryzuje się intensywnym słodkim smakiem, który dociera do nas z lekki opóźnieniem oraz utrzymuje się dłuższy czas po spożyciu co może być zarówno jego wada jak i zaletą. Jej stężenie nie wymaga limitowania. Została dopuszczona do stosowania spożywczego w Polsce na przełomie 1998 roku.

Stewia (glikozydy steviowe) (E960)

Jest 300 razy słodsza od sacharozy. Pozyskuje się ja z Stevia rebaudiana rosnącej w Ameryce Południowej. Co raz częściej jest uprawiana w sposób naturalny w polskich warunkach. Charakteryzuje się odpornością na wysoką temperaturze oraz śladową zawartością pierwiastków, korzystnych dla naszego organizmu. Posiada właściwości przeciwbakteryjne oraz przeciwgrzybiczne. Dopuszczona do stosowania w Polsce w 2011 roku. Stewia nie wykazuje wpływu na ciśnienie krwi oraz stężenie glukozy. Jest rekomendowana jako alternatywa dla białego cukru osobom cierpiącym na cukrzyce oraz nadciśnienie.

Glicyryzyna

Pozyskiwana jest z korzeni lukrecji. Jest 100 razy słodsza niż sacharoza. Cechą charakterystyczną jest gorzki sam pozostający chwile po spożyciu. Wykazuje działanie przeciwzapalne, antyoksydacyjne, hepatoprotekcyjne oraz antywirusowe. Wspomaga leczenie wrzodów żołądka.  Roślina ta pośrednio wpływa na układ endokrynny. Wynika to z faktu, że glicyryzyna zawiera w sobie fitoestrogen, które mogą działać podobnie do estrogenów, czego skutkiem może był łagodzenie symptomów menopauzy. Substancja ta ma również swoje ciemne strony, ponieważ jej nadmierne stosowanie może prowadzić do obrzęków, nadciśnienia oraz wzrostu masy ciała (podobnie jak w przypadku cukru białego). Z racji budowy przypominającej kortykosteroidy jego stosowanie w celach spożywczych w wieku krajach jest zabronione.

Podsumowanie

Mając już obraz poszczególnych substancji słodzących możemy teraz w bardziej świadomy sposób po nie sięgać. Każda z wyżej opisanych grup ma swoje czarne owce, których warto unikać za wszelką cenę, ale również są też takie, których właściwości nie doceniamy. Przeglądając sklepowe półki warto zawsze odwrócić etykietę i zetknąć na skład a nie tylko kalorykę. To, że produkt  zawiera w sobie substancje słodzące z grupy E nie zawsze musi oznaczać jego szkodliwość i właśnie doskonałym przykładem jest stewia, której działanie jest dla naszego organizmu dużo bardziej pozytywne niż w przypadku tradycyjnych substancji słodzących.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

thirteen − 5 =